Dobra praktyka

Wkłady z dotacji

Firma działa na rynku już prawie 20 lat. Produkuje wkłady kominkowe, piece, biokominki, kratki. Jest liderem w swojej branży w kraju, a także konkuruje z najsilniejszymi graczami na rynkach zagranicznych, sprzedając produkty do ponad 50 krajów. Do sukcesu Kratki.pl w dużym stopniu przyczyniły się fundusze unijne.

Kratki.pl z podradomskiej Wsoli budują swoją strategię przede wszystkim na jakości produktów i usług oraz na wprowadzaniu nowych rozwiązań. Dotacje z programów zasilanych unijnymi funduszami jedynie ułatwiają realizację tej strategii. – Podstawą powodzenia firmy jest oferowanie produktów i usług o doskonałej jakości. Dużą częścią tego sukcesu są też dotacje unijne. Bez nich tak naprawdę nasza firma nie byłaby w tym miejscu, do którego doszła. Dzięki dotacjom nasz park maszynowy, wszystkie innowacyjne rozwiązania, które mamy w ofercie, pozwoliły nam konkurować z zachodnimi przedsiębiorstwami. Dzisiaj śmiało mogę powiedzieć, że w wielu dziedzinach przewyższamy konkurencję – mówi Marek Bal, założyciel i właściciel firmy.

Jakie możliwości

Firma chętnie korzysta z bezzwrotnego dofinansowania unijnego udostępnianego w programach regionalnych i ogólnopolskich. Dotychczas przy wsparciu z funduszy UE zrealizowała 17 projektów. – Jeśli chodzi o programy regionalne, to oczywiście głównym naszym adresem jest Mazowiecka Jednostka Wdrażania Programów Unijnych. W przypadku programów ogólnopolskich – Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości i Ministerstwo Rozwoju. W latach 2007-2013 były to przede wszystkim projekty infrastrukturalne i dotyczące rozwoju e-biznesu. W obecnej perspektywie sięgnęliśmy po dofinansowanie na przedsięwzięcia targowe, badawcze i doradcze – wyjaśnia Julita Bukalska, menedżer ds. strategii i rozwoju firmy Kratki.pl Marek Bal.

Marek Bal, założyciel i właściciel firmy Kratki.pl, fot. Kratki.pl
Marek Bal, założyciel i właściciel firmy Kratki.pl, fot. Kratki.pl

 

W całej historii na realizację swych przedsięwzięć firma pozyskała z funduszy unijnych łącznie prawie 25 mln zł (licząc te, które są jeszcze w trakcie realizacji). W wyniku już rozliczonych projektów przedsiębiorstwo wprowadziło do swoich urządzeń grzewczych wiele nowych rozwiązań. Zakupiło środki trwałe wykorzystywane w produkcji. Powstał też prototyp nowego urządzenia grzewczego i wprowadzono do działalności nowoczesne technologie informacyjne wspierające m.in. współpracę B2B oraz procesy badawczo-rozwojowe. – Korzystając z dofinansowania na promocję gospodarczą, wyjechaliśmy na cztery międzynarodowe imprezy targowe – dodaje Julita Bukalska. Spośród już zrealizowanych projektów 5 dotyczyło infrastruktury, 3 – promocji gospodarczej, 4 – badań i rozwoju, 4 – e-biznesu i jeden – usług doradczych.

– Jesteśmy w trakcie realizacji dwóch projektów badawczych, dwóch targowych i jednego infrastrukturalnego. Dwa z nich to przedsięwzięcia wsparte z RPO WM – wylicza pani Julita. Jeden z rozpoczętych w tym roku projektów badawczych dotyczy wdrożenia nowego filtra ceramicznego w produkowanych urządzeniach.

Filozofia

Ta duża liczba przedsięwzięć pokazuje, że firma sprawnie sobie radzi z pozyskiwaniem dotacji. Jednakże decyzje o sięganiu po nie podejmowane są bardzo roztropnie. – Nowe projekty z dofinansowaniem realizujemy tylko wówczas, gdy są one konieczne na danym etapie rozwoju. Realizując projekt badawczy, już myślimy nad tym, jak wdrożyć wyniki badań do praktyki, a później – jak wprowadzić dany produkt na rynki. Wszystkie nasze projekty się zazębiają – jeden wynika z drugiego – mówi Marek Bal.

Właściciel Kratki.pl od samego początku dostrzegł spójność między wizją rozwoju firmy a celami zapisanymi w programach operacyjnych. Sięganie po unijne dotacje, mimo że to bezzwrotna forma wsparcia, jest obarczone pewnym ryzykiem i wymaga od firmy odpowiednich zasobów materialnych i kadrowych.

Bariera realna i mentalna

Realną barierą jest „próg wejścia”, ponieważ wiadomo, że dotacje bezzwrotne zakładają odpowiedni procent wkładu własnego. Wnioskodawca musi wykazać, że posiada odpowiednie środki na realizację projektu, bo nim wpłynie transza z refundacją wydatków, trzeba zaangażować własny kapitał na opłacenie faktur. Nie zawsze musi to być gotówka w kasie firmy – mogą to być kredyty lub gwarancje bankowe.

Należy także brać pod uwagę koszt zaangażowania pracowników (wewnętrznych i zewnętrznych) w przygotowywanie wniosków o dofinansowanie oraz w rozliczanie projektów. – W tej perspektywie w wielu konkursach pojawia się wymóg dysponowania wynikami wstępnych badań. Tak naprawdę zanim złożymy aplikację, musimy przeprowadzić bądź zlecić wstępne badania dotyczące innowacyjności danego produktu – dodaje Julita Bukalska.

A jeśli to się nie uda, co wtedy? Taka bariera mentalna powoduje rezygnację z udziału w konkursach przez wielu przedsiębiorców. Ilu dokładnie? Tego się nie dowiemy, bo znana jest jedynie liczba złożonych wniosków w danym naborze. – Oczywiście istnieje ryzyko, że nasz projekt nie przejdzie przez sito oceny. Jeżeli okaże się, że w danym konkursie nasz wniosek przepadł, to również z tego staramy się wyciągnąć odpowiednie wnioski. Zyskujemy know-how – wiemy, co jest nie tak, czego zabrakło i jak poprawić dany projekt, żeby w kolejnym naborze znalazł się na liście rankingowej. I to się oczywiście udaje – śmieje się Julita Bukalska. Najważniejsze to działać. Wstrzymując się od działania, można mieć jedynie poczucie straconej szansy na szybszy rozwój.

Decydując się na projekt, trzeba brać pod uwagę ryzyko niepowodzenia. Jeśli coś w projekcie nie wyjdzie, ktoś popełni błąd, można nie odzyskać zaangażowanych środków. Na ryzyko składa się też czynnik czasu. – Długi proces oceny projektów komplikuje inwestycje w firmie. Na to niestety nie mamy wpływu. Czas oceny merytorycznej, zwłaszcza gdy w trakcie naboru wpływa dużo wniosków, trudno oszacować. Musimy brać na to poprawkę, planując projekt – mówi Julita Bukalska.

Jak to się robi

– Zwykle kolejność jest taka: pojawia się potrzeba lub pomysł, robimy w firmie burzę mózgów, monitorujemy naszą branżę w kraju i za granicą, by sprawdzić, czy coś podobnego już gdzieś się pojawiło. Jak już mamy rozpracowany pomysł, czekamy na konkretny konkurs – mówi pani Julita. Przygotowaniem wniosków o dofinansowanie zajmują się zarówno nasi pracownicy, jak i zewnętrzna firma konsultingowa. W wielu projektach istnieje możliwość sfinansowania etatu koordynatora bądź innych ludzi realizujących zaplanowane działania. Warto korzystać również z zasobów środowiska akademickiego, zwłaszcza w projektach B+R. Pomocny jest odpowiedni system motywacyjny, uzależniony od efektów.

Po złożeniu aplikacji nastaje okres oczekiwania na wyniki. Jeśli projekt znajdzie się na liście rankingowej, to wiadomo: sukces. – W październiku pojawiliśmy się z naszym projektem doradczym na liście rankingowej opublikowanej przez MJWPU. To się sprawdza – cieszy się założyciel firmy. System dopracowany do mistrzostwa.

Jerzy Gontarz

 

 

Kominek ze sterownikiem

Firma nie waha się realizować przedsięwzięć badawczo-rozwojowych (B+R), w wyniku których wprowadza do produkcji innowacyjne rozwiązania. Projekt „Prace badawczo-rozwojowe w firmie Kratki.pl nad utworzeniem nowego prototypu urządzenia grzewczego wykorzystującego system dedykowanej automatyki” to jedno z 4 już zrealizowanych przedsięwzięć w obszarze B+R wspartych z dotacji. Firma przeprowadziła wiele drobiazgowych badań i testów, dzięki którym wdrożyła do produkcji zupełnie nowy produkt – wkład kominkowy o wysokich parametrach technicznych współpracujący ze sterownikiem. Udało się zwiększyć jego sprawność przy dodatkowym zmniejszeniu emisji dwutlenku węgla. Po pomyślnym wdrożeniu do produkcji i sprzedaży przedsiębiorstwo złożyło odpowiednie dokumenty w Urzędzie Patentowym, by zastrzec zastosowane rozwiązania (ochronie podlegał wzór użytkowy).

Na przedsięwzięcie uzyskano wsparcie z RPO WM 2007-2013, działanie 1.2 „Budowa sieci współpracy nauka – gospodarka”

Wartość projektu: 3,65 mln zł

Wartość dofinansowania: 1,17 mln zł

Okres realizacji: 1.06.2011 – 30.09.2013