Finansowanie innowacji

Szukamy dobrych projektów

Dziś łatwo pozyskać pieniądze na innowacje. Podaż dostępnych instrumentów wsparcia przewyższa popyt. Ale wiele wskazuje na to, że za dwa, trzy lata to się zmieni. Takie wnioski płyną z debaty pt. „Finansowanie innowacji”.

Gdzie szukać źródeł finansowania projektów R&D i wdrażania innowacji i o czym trzeba pamiętać, realizując projekt z unijnym dofinansowaniem? Pieniądze na finansowanie innowacyjnych projektów dostępne są w tak wielu programach i za pośrednictwem tak wielu instytucji, że z perspektywy firm czasem trudno jest wybrać właściwy instrument.

Skąd pieniądze?

Ambitni powinni się zainteresować programem Horyzont 2020 (H2020). – Około 450 polskich organizacji i firm już realizuje projekty w ramach tego programu, z czego większość stanowią MŚP – mówi Zygmunt Krasiński, dyrektor Krajowego Punktu Kontaktowego (KPK) Programów Badawczych UE. W porównaniu z innymi formami wsparcia H2020 ma dużą przewagę – można z niego uzyskać grant o bardzo wysokiej intensywności, pokrywający nawet 100% wartości projektu, co w krajowych programach praktycznie się nie zdarza. Ponadto projekt wsparty z H2020 nie podlega ograniczeniom związanym z uzyskaniem pomocy publicznej.

– Poza finansowymi korzyściami ważne jest dotarcie do wiedzy i kontaktów w Europie, budowanie swojej marki i rozpoznawalności – podkreśla Zygmunt Krasiński. H2020 to program, gdzie nie ma przypisanych kwot dla regionów ani dla krajów. W większości przypadków, aby się ubiegać o środki, trzeba do projektu sformować międzynarodowe konsorcjum. Choć w ostatnim czasie sytuacja poprawiła się, to nadal polskie firmy mają problemy z aplikowaniem. Wprawdzie zainteresowanie tym programem jest ogromne, lecz skuteczność polskich podmiotów w pozyskiwaniu środków pozostawia sporo do życzenia (wygrywa co siódmy projekt). Kluczem do tego, by lepiej wykorzystywać szansę, jaką stwarza H2020, jest międzynarodowa aktywność i nawiązywanie relacji z innymi partnerami. Druga rzecz to odpowiedni ekosystem wsparcia.

Krajowy Punkt Kontaktowy ds. Instrumentów Finansowych Programów UE pomaga z kolei pozyskać finansowanie zwrotne udostępniane na poziomie ogólnoeuropejskim. – Nie ma tu dotacji czy umarzanych odsetek. Jest kredyt, leasing, pożyczka, poręczenie oraz finansowanie kapitałowe. Natomiast dzięki unijnemu wsparciu jest ono dostępne na lepszych niż rynkowe warunkach. Przede wszystkim jest przeznaczone dla tych przedsiębiorców, którzy z różnych powodów mają problem, żeby w ogóle uzyskać finansowanie – mówi Michał Gorzelak, szef Obszaru Instrumentów Dłużnych w KPK ds. Instrumentów Finansowych Programów UE.

Pożyczek na preferencyjnych zasadach udziela na Mazowszu Agencja Rozwoju Przemysłu SA (ARP SA). – Interesuje nas biznesplan, wizja, a nasi doradcy, brokerzy są po to, by pomóc przedsiębiorcy np. dopracować odpowiednie dokumenty – mówi z kolei Bartosz Sokoliński, dyrektor Biura Rozwoju i Innowacji ARP SA. Uczula przedsiębiorców, by do swoich projektów podchodzili biznesowo. Istotna różnica w przypadku starania się o pieniądze z tego źródła w porównaniu do dotacji jest taka, że przy pożyczkach nie ma konkursów z wyznaczonym terminem.

 

O finansowaniu innowacji rozmawiali: Bartosz Sokoliński, dyrektor Biura Rozwoju i Innowacji ARP SA; Marek Palka, koordynator ds. transportu i inżynierii mechanicznej Narodowego Centrum Badań i Rozwoju; Mariusz Frankowski, dyrektor Mazowieckiej Jednostki Wdrażania Programów Unijnych; Zygmunt Krasiński, dyrektor KPK Programów Badawczych UE; Michał Gorzelak, szef Obszaru Instrumentów Dłużnych w KPK ds. Instrumentów Finansowych Programów UE, fot. MJWPU
O finansowaniu innowacji rozmawiali: Bartosz Sokoliński, dyrektor Biura Rozwoju i Innowacji ARP SA; Marek Palka, koordynator ds. transportu i inżynierii mechanicznej Narodowego Centrum Badań i Rozwoju; Mariusz Frankowski, dyrektor Mazowieckiej Jednostki Wdrażania Programów Unijnych; Zygmunt Krasiński, dyrektor KPK Programów Badawczych UE; Michał Gorzelak, szef Obszaru Instrumentów Dłużnych w KPK ds. Instrumentów Finansowych Programów UE, fot. MJWPU

 

Popularnym adresem dla firm ubiegających się o bezzwrotne wsparcie na B+R jest Narodowe Centrum Badań i Rozwoju. Tak zwana „szybka ścieżka” (poddziałanie 1.1.1 Programu Inteligentny Rozwój) czy programy sektorowe pozwalają uzyskać wysokie dotacje na ten cel. Jakie sprawy ubiegającym się o nie firmom najczęściej sprawiają kłopot? – Nie ma tak naprawdę większych problemów formalnych przy złożeniu wniosku. O środki u nas aplikuje się przez system informatyczny, który z konkursu na konkurs jest dopracowywany i jest już przez przedsiębiorców coraz częściej chwalony – mówi Marek Palka, koordynator ds. transportu i inżynierii mechanicznej w Narodowym Centrum Badań i Rozwoju. Dodaje, że firmy gorzej sobie radzą z wymaganiami wobec projektów. Zrealizowane przedsięwzięcie musi doprowadzić do wdrożenia. Kolejna ważna rzecz to rozpisanie planu działania i harmonogramu projektu oraz podział zadań na badania przemysłowe i prace badawczo-rozwojowe. Od poprawnego zakwalifikowania danego zadania do jednej z tych kategorii zależy bowiem poziom wsparcia.

Wciąż sporo środków jest dostępnych w ramach RPO WM 2014-2020. Choćby teraz trwają konkursy dotyczące działalności badawczo-rozwojowej przedsiębiorstw. Można pozyskać dotacje na projekty związane z procesem eksperymentowania i poszukiwaniem nisz rozwojowych oraz tworzeniem lub rozwojem zaplecza B+R.

Dość pieniędzy, za mało projektów

Gdy spojrzymy na skalę i różnorodność form wsparcia, pojawia się pytanie: czy problem z nieefektywnym wdrażaniem innowacji polega na tym, że mamy za mało innowacyjnych projektów, a nie za mało pieniędzy? – Chcielibyśmy, żeby tych projektów było na rynku więcej – i to takich, które są już rozwinięte, wyszły z fazy pomysłu – mówi Bartosz Sokoliński. Zwraca uwagę, że uczestnicząc w poświęconych tej tematyce konferencjach, często spotyka na nich te same firmy z tymi samymi pomysłami. To potwierdzałoby niestety tezę, że na rynku pod tym względem jest pewien deficyt, choć może on wynikać nie z tego, że nie ma dobrych pomysłów, lecz z tego, że się one nie przebijają. – Może dobrze byłoby więc poświęcić więcej uwagi ich kreowaniu tam, gdzie w naturalny sposób mogą one powstawać, a więc np. na uczelniach, w instytutach badawczych? – zastanawia się.

– Nie jest na pewno tak, że funduszy na ten cel mamy za dużo. Natomiast samym przedsiębiorcom, szczególnie tym najmniejszym, czasem brakuje świadomości, że to, co robią, jest innowacyjne. Nie zdają sobie sprawy z tego, że innowacją (na której stworzenie można pozyskać finansowanie) może być nie tylko produkt, ale też proces lub usługa. Niedocenianie własnych atutów przez małe firmy – to zjawisko dostrzega na rynku również Marek Palka, przedstawiciel ARP SA. Inna sprawa, że równolegle mamy do czynienia z sytuacją odwrotną – po to, by pozyskać np. pożyczkę dla innowatorów, firmy na siłę próbują u siebie znaleźć innowację.

Odwiedzających stoisko Narodowego Centrum Badań i Rozwoju witał pojazd elektryczny Triggo, fot. MJWPU
Odwiedzających stoisko Narodowego Centrum Badań i Rozwoju witał pojazd elektryczny Triggo, fot. MJWPU

 

Przyszłość: instrumenty zwrotne?

W najbliższym czasie wzrośnie rola instrumentów zwrotnych – co do tego jest powszechna zgoda. – Instrumentów wsparcia jest rzeczywiście dużo. Z jednej strony to oczywiście bardzo dobra informacja, bo im jest ich więcej, tym lepiej dla przedsiębiorcy, bo ma on większy wybór. Z drugiej strony w pewnym zakresie za dużą podażą finansowania nie zawsze nadąża popyt – mówi Michał Gorzelak. Z czego to wynika? Można dostrzec konkurencję pomiędzy różnymi instrumentami wsparcia dostępnymi w Polsce. Naturalne jest, że firmy, które mają taką możliwość, w pierwszej kolejności skorzystają z dotacji, a nie z pożyczki. Ponadto w 2016 r. wyraźnie spadła aktywność inwestycyjna przedsiębiorstw. W tym roku firmy się ożywiły i ta sytuacja ma się utrzymać w roku przyszłym. Prawdopodobnie więc w 2018 r. można się spodziewać dużego zapotrzebowania na finansowanie.

– Przy czym dotacji będzie coraz mniej, więc przedsiębiorcy częściej zaczną sięgać po instrumenty zwrotne. Po roku 2020 w ogóle będziemy zapewne mieć mniejsze finansowanie na poziomie kraju – zwraca uwagę Mariusz Frankowski, dyrektor Mazowieckiej Jednostki Wdrażania Programów Unijnych. – Komisja Europejska liczy na to, że udział instrumentów zwrotnych w stosunku do grantów zwiększy się, ale wynika to z założenia, że coraz więcej technologii będących wynikiem prac badawczo-rozwojowych będzie wdrażanych – dodaje Zygmunt Krasiński. A właśnie instrumenty finansowe są najbardziej odpowiednią formą finansowania tych ostatnich etapów – wprowadzania innowacji na rynek. To nie zmienia faktu, że na pierwszych etapach jej tworzenia interwencja publiczna powinna pozostać i mieć formę grantów.

Marek Palka zwraca uwagę, że oprócz kredytów czy pożyczek można się spodziewać nowych instrumentów, np. polegających na tym, że w firmie, która zamierza rozwijać innowacyjny projekt, specjalne rządowe agendy będą obejmować udziały. Tego typu modele wsparcia są już zresztą wykorzystywane na świecie. Bartosz Sokoliński przywołuje przykład Izraela, gdzie właśnie w ten sposób wspiera się rozwój innowacji i to już na najwcześniejszych etapach. W przyszłości, jego zdaniem, rola instrumentów zwrotnych wzrośnie, a środki na dotacje będą niższe. – Zachęcamy przedsiębiorców do korzystania z nich teraz, bo za parę lat już tak dużych możliwości nie będzie – mówi. To najlepszy czas, by pozyskać finansowanie na rozwój innowacji. Lepszego momentu nie będzie.

Krzysztof Orłowski