Współpraca sieciowa

Efekt synergii

Forum Rozwoju Mazowsza jest z pewnością najlepszym wydarzeniem dla osób zainteresowanych problematyką powiązań kooperacyjnych i networkingu. Dlaczego? To właśnie na Mazowszu działają klastry, które mogą się pochwalić międzynarodowymi certyfikatami jakości. To u nas zainicjowano pionierską w skali kraju współpracę między klastrami.

Większość tych działań prowadzona jest przy aktywnym wsparciu Samorządu Województwa Mazowieckiego. Ale początki wcale tego nie wróżyły. – Jeszcze kilka lat temu żyliśmy w rzeczywistości dotacyjnej, czyli w czasach, kiedy stosunkowo łatwo było zdobyć pieniądze na utworzenie klastra. Na ten cel dostępne były bezzwrotne dotacje zarówno z programów krajowych, jak i regionalnych. Zaowocowało to dużym rozdrobnieniem. Analizując powiązania kooperacyjne, doliczyliśmy się na Mazowszu ok. 50 klastrów. To mniej więcej tyle, ile działa tego typu powiązań w całej Francji. Niestety w wielu wypadkach najważniejszym działaniem w ramach projektu było prowadzenie biura. Szukając sposobów na to, żeby klasteringiem zainteresować tylko tych, którzy rzeczywiście chcą pójść tą drogą, postanowiliśmy odejść od dotacji i zaproponować instrumenty zwrotne na rozwój powiązań kooperacyjnych oraz wzmacnianie potencjału innowacyjnego – opowiada Agnieszka Zdanowicz z Agencji Rozwoju Mazowsza. Dojście do nowego modelu rozwoju klastrów poprzedzone było wnikliwą analizą sytuacji w regionie i zdobywaniem know-how w zakresie klasteringu w ramach międzynarodowych projektów.

Ziarnko do ziarnka

Na Mazowszu została podpisana pionierska na skalę europejską umowa finansująca rozwój klastrów w ramach inicjatywy JESSICA. Ale same pieniądze nie gwarantują jeszcze sukcesu. Zwłaszcza w tak skomplikowanej materii, jaką jest rozwój klastrów. – Przygotowaliśmy w ramach Agencji Rozwoju Mazowsza pomoc ekspercką w nawiązywaniu współpracy i budowaniu wzajemnej synergii i przewag konkurencyjnych. W zdobywaniu know-how bardzo pomógł nam udział w międzynarodowych projektach, dzięki którym nauczyliśmy się badać i oceniać jakość powiązań kooperacyjnych – zaznacza Agnieszka Zdanowicz.

W ten sposób powstał w Płocku Mazowiecki Klaster Chemiczny. – Nasz klaster został zainicjowany przez Agencję Rozwoju Mazowsza. Płock był naturalnym wyborem, gdyż tutaj właśnie występuje największa koncentracja firm w tej branży – mówi Zbigniew Bednarski, prezes Płockiego Parku Przemysłowo-Technologicznego, który jest operatorem Klastra Chemicznego. Od początku celem było wykorzystanie efektu synergii firm i instytucji z branży. – Mamy tutaj bardzo dobre zaplecze badawcze w postaci świetnie wyposażonych laboratoriów i kadry pracującej w Instytucie Chemii Politechniki Warszawskiej. Nasza oferta została skierowana do małych firm, pogrupowaliśmy je według specjalności, gdyż branża chemiczna to bardzo szerokie pojęcie – podkreśla Zbigniew Bednarski.

Jedną z wyodrębnionych grup byli producenci kosmetyków, czyli ok. 30 prężnych przedsiębiorstw, w większości z polskim kapitałem, mających sprecyzowane plany rozwojowe, dobre pomysły na innowacje i plany ekspansji na światowe rynki. – Nie znaczy to, że te firmy nie borykały się z problemami. Podczas spotkań zdefiniowaliśmy trzy obszary wymagające poprawy: ekspansję na zagraniczne rynki, wdrażanie innowacji i opakowania – powiedział prezes Płockiego Parku Przemysłowo-Technologicznego. – Polskie firmy wytwarzają bardzo dobre produkty, lecz nie nadążają za współczesnymi trendami w dziedzinie projektowania opakowań. A w tej branży opakowania są tak samo ważne jak znajdujący się w nich kosmetyk. Tego typu produkty klienci kupują oczami, a dobre opakowanie przyciąga wzrok i zachęca do kupna – dodaje Anna Bialik, wiceprezes i współzałożycielka organizacji Unimos.

Nie tylko środek

Oprócz opakowań zidentyfikowano jeszcze inne problematyczne obszary w tej branży – internacjonalizację i wdrażanie innowacji. Zajęto się tymi tematami, zorganizowano spotkania z ekspertami i ułatwiono firmom rozwiązywanie problemów w tych obszarach. – Przy okazji nawiązaliśmy kontakt z dwoma innymi klastrami – AgroBio i Zdrowa Żywność. Okazało się, że oni również poszukiwali pomysłów na opakowania. Postanowiliśmy więc działać razem. W ten sposób zawiązała się współpraca między klastrami, która jest przyszłością klasteringu – uważa Agnieszka Zdanowicz.

O znaczeniu opakowań mówił też ekspert z Hiszpanii Emilio Rull Quesada, założyciel firmy EuroInversia. Pomagał on w integracji firm z sektora rolno-spożywczego na południowym Mazowszu, którego efektem było powstanie AgroBio Klastra. – Hiszpania jest największym na świecie producentem oliwy z oliwek, lecz przez długi czas jedynym źródłem przychodu była hurtowa sprzedaż. Zastanawialiśmy się, jak zwiększyć przychody poprzez budowanie silnej marki tego produktu. Stwierdziliśmy, że kluczem są atrakcyjne opakowania, dzięki którym oliwa mogła być sprzedawana w segmencie premium za odpowiednio wyższą cenę.

Stoisko AgroBio Klastra na 8. FRM. Fot. Franek Mazur
Stoisko AgroBio Klastra na 8. FRM. Fot. Franek Mazur

 

Dzięki pomocy ekspertów z Agencji Rozwoju Mazowsza i Płockiego Parku Przemysłowo-Technologicznego firmy zrzeszone w międzyklastrowej grupie opakowaniowej podejmują współpracę zarówno z producentami opakowań, jak i branżą kreatywną. Zdobywają też wiedzę podczas spotkań, seminariów i targów w kraju i za granicą. 17 października tego roku zorganizowane było duże wydarzenie dla trzech klastrów, na które zaproszeni byli wysokiej klasy eksperci. Uczestnicy wysłuchali interesujących prezentacji, a potem spotkali się w grupach roboczych, na których zastanawiali się nad rozwiązywaniem problemów związanych z innowacjami, wyjściem na zagraniczne rynki i projektowaniem opakowań.

– Chcemy, żeby nasi przedsiębiorcy byli na bieżąco z najnowszymi trendami. Rozmawialiśmy o tzw. inteligentnych opakowaniach, które wskazują, czy dany produkt nadaje się jeszcze do użycia lub nie na podstawie danych m.in. o warunkach, w jakich był przechowywany – mówi Zbigniew Bednarski. – Wspólnie poszukujemy też produktów, które mogłyby wyróżnić nas na światowych rynkach. Coś na wzór olejku arganowego z Maroka. Powinien być to produkt z rozpoznawalną marką, wytworzony na bazie składników dostępnych jedynie w Polsce.

To poszukiwanie nisz produktowych i usługowych również obok współpracy staje się istotnym elementem wypracowywania przewagi konkurencyjnej. Zdaniem Zbigniewa Bednarskiego, chcąc wychodzić na rynki zagraniczne, jesteśmy zmuszeni do współpracy. Największe możliwości stwarza właśnie współpraca międzyklastrowa, czyli jednoczenie się w ramach danej branży czy wspólnych projektów. Praca w klastrach i wspólne rozwiązywanie problemów to przyszłość polskich firm.

Andrzej Szoszkiewicz